Archiwum listopad 2004


lis 27 2004 a jednak!?
Komentarze: 2

A poranek przyniosl kolejene lzy...

Daruje sobie zbedne slowa...to jest koniec!

Swiat pekl mi na pol...

Za te 2lata dziekuje i przepraszam.

Ostatecznie jednak rozmowimy się dzis...

Boje się godziny 16...

tulipanekgda : :
lis 24 2004 LOADING IIIIIIIIIIIIIIII69%IIIIII
Komentarze: 4

Waga nadal ta sama. Cale szczescie!

Jeśli przekrocze 53kg będę niezadowolona...troche bola mnie piersi i czuje pulsowanie w skroniach...Ale w koncu cos za cos!

 

Pogoda splatala mi psikusa. Planowalismy z sasiadami isc dzisiaj na sanki, jednak jak widac na zalaczonym obrazku nie ma ku temu sposobnosci...

No bo jak tu na sankach jezdzic kiedy sniegu nie ma?!

Czas na prysznic bo nie zniose dluzej tego swedzenia! Maciek potraktowal delikatnie moje wlosy...planuje mi zapuscic i pofarbowac...

Jak to powiedzial? Nie przylozy nozyczek do kolejnego mojego sciecia!

Przemysle...obiecalam ze przemysle...

 

To chyba na dzis koniec.

Kolejna ksiazka na mnie czeka na poduszce...może zasne...

Ma zachecajacy i dosc obiecujacy tytul ”Obietnica poranka”

A co obiecal mój poranek?

Oby nie kolejne smutki....

D o b r a n o c

tulipanekgda : :
lis 20 2004 nocne rozmowy,zal, zlosc, smutek i pekniete...
Komentarze: 8

-Agniecha tak siedze tu i sobie mysle, czy to wszystko ma sens...

-co?

-wszystko..ja ty my

-poznales kogos??

-nie wiem.

-nie wiesz czy poznales?

-nie, nie o to chodzi...tylko o  to, ze mecze sie czasmi jak jestesmy razem.

-wiec powiedz wprost o co Ci chodzi!

-nie wiem czy nie chce sprobowac od nowa. z kims innym bo chwilami wydaje mi sie ze sie wypalilem...

-co mam ci odpowiedziec?

-a nie chce zebys zostala tu na ladzie i czekala na mnie a ja wroce i powiem ci ze nie chce!

-...

-nie wiem co czuje, przepraszam! Tak bardzo Cie przepraszam. Nie potrafie się okreslic.

-...

-porozmawiaj ze mna, potrzebuje rozmowy. Tylko bez placzu Agus...

-nie potrafie nie plakac...

-nie wiem co do ciebie czuje, czy to milosc czy przywiazanie. pewnie to tez i moja wina.

-zwyczajny strach...ty się zwyczjanie boisz tchorzu!

-przed czym?

-przed samym soba!

-jak jestes daleko to kocham cie bardzo, jak bylem w morzu serce mi krwawilo, czekalem na esiora, czekalem na  telefon. a jak wracam to nie jest juz tak dobrze.

-Dlaczego?

-Aga nie zadawaj mi takich pytan. nadal Cie kocham, chyba... tylko nie umiem tego wyrazic.

-gdybys kochal, wiedzialbys to! Nie mydl mi oczu proszę...

-to powiedz mi dlaczego jak wyjezdzam tak tesknie za toba??

-może dlatego, ze nikt wiecej nie teskni tak jak ja... i wiesz o tym...za bardzo moze jestes mnie pewien?

-nie wiem nie rozumiem tegoL przepraszam. chcialbym kochac tak jak ty! ale nie wiem czy potrafie...

-kurwa czlowieku! Przestan mnie w takim razie dreczyc...

-czasami wydaje mi sie ze jest suuper.

-czasami...?! serce mi lamiesz Krystian!

-kurwa nie chce cie juz ranic, nie rozumiesz ze i mi moze byc zle?

-nie czujesz się kochany?

-Aga czuje sie kochany... ale nie umiem chyba oddac tego a chcialbym

-wiec?

-ale czegos mi brakuje zeby byc takim jak kiedys

-to nie to czego ty szukasz, prawda?

-jestes super kobieta, a ja tego nie moge docenic i nie wiem czemu!!

-wiesz tyle razy mi mowili, zebym dala sobie spokoj z toba...

-kto?

-teraz to nieistotne

-Agniecha co ja mam zrobic!!! kurwa kocham cie jakas pojebana miloscia. nie wyobrazam sobie zycie bez ciebie ale i to mnie przeraza, wydaje mi sie ze jestes od zawsze...

-ale nie jestem!

-uratowalas mnie, i sprawilas ze znowu chcialo mi sie kochac...

-czasami spotykamy ludzi ktorzy musza nas czegos nauczyc, doswiadczyc i musza odejsc...

-kurwa przestan tak mowic...

-ja? to kochaj mnie, kochaj albo nie drecz już!

-kurwa chce!!! calym sercem chce

-to nierozumiem?

-jestem do dupy! lubie cie trzymac za lapke, lubie calowac, piescic...wszystko!

-nuda, rutyna...

-Niunia zrobmy cos aby było dobrze!

-MY?

-...bo ja juz nie mogę... mam to w sobie i chce przelac na kogos pomoz mi zebys to byla ty!!!

-nic nie powiem, brak slow...dziekuje!

-ja tez staram się, ale chujowo mi idzieL

-dobranoc...chce pobyc sama...nie dzwon, proszę!

-Aga...

 

Nie dzwonil, napisal slodkiego smsa, wczoraj sie widzielismy. Przeprosil, przytulil...powiedzial ze mial zly dzien.
Dziekuje za te jego zle dni! 
serce mi zlamal, znow i tym razem najskuteczniej...
jedno sie dla niego liczy...

MAMA, PILKA i KOLEDZY!
To nie jets to czego chce...ja nie jestem tym czego on chce. Wiec dlazego to tka boli? Dlaczgeow ciaz jestesmy razem...
Moze ja tez jestem nienormalna?!
Dzis idziemy do kina...na znienawidzony przez niego film...ale to dopiero o 20...bo teraz jest u kolegow i na 15.30 jest mecz...
bez komentarza!
a teraz ide...mam pare planow na ten dzien...i napewno nie bede tesknic!

tulipanekgda : :
lis 14 2004 as small drunkard...kac gigant!
Komentarze: 8

Wstyd się przyznac. Wstalam dzis po 14, a raczej wypelzlam z lozka.

Dzis jak drobny pijaczyna lecze kaca giganta.

Nieodbrze mi...

Za to wieczor fantastyczny...hektolitry piwa się laly...usmiechy na twarzy.

A K. tak grymasil przed wyjsciem.

Rano podziekowal za wspolny wieczor a na pytanie czy ma kaca nie odpowiada. Wiem, ze go ma i wiem tez, ze się nie przyznaJ, taki kaprys typowy dla niego.

Jutro na 8 mam rozmowe w sprawie pracy. Jeszcze do wczoraj na sama mysl się cieszylam a dzis, jakos sceptyczniej do tego podchodze.

Niemniej jednak ciuchy przygotowane...

 

Co do wyjazdu to znamy już  z K. dokladna date wyjazdu oraz godzine...

Kac nie pozwala mi się smucic, musze poczekac az minie.

 

Teraz kawa, czekolada z bakaliami i powrot do lozka!

Tak tak tak

Niech się wali, niech się pali nic nie jest w stanie wyciagnac mnie z lozka.

Chyba?

Wyciagam blok, olowki już naostrzylam...zapalam swiatlo...

Jak jasno!

 

Nie! Chyba jednak pojde spac...

tulipanekgda : :
lis 08 2004 a zegar tyka
Komentarze: 5

Zmarznietym dloniom ciezko stukac  w klawisze. Zmeczone zbyt krotka noca powieki takie piekace i ciezkie.

Pozostaly nam 22 dni...cholerny czas ucieka mi tak szybko gdy tego nie chce!

Przecieka tak swobodnie przez palce.

Dzis kolejne dwa maile, dwa listy i cv...i znow pewnie nic ?!

W zastraszajacym tempie znikaja slodycze...pochlaniam wszystko co slodkie, na przemian z tym, co slone.

Nie nie, nie jestem w ciazy! To takie male odreagowanie od tego wszystkiego co wokolo.

Nerwy, zlosc i smutek wykanczaja mnie coraz latwiej. Popadam w dziwnie skrajne stany emocjonalne...naprawde dziwne!

Zrobilam EKG, bylam u kardiologa, zgubilam kolczyka i czeka mnie ECHO serca...

Jakos nie ufam jej...była taka mloda i taka niepewna. Pisala cos i robila kilkuminutowe przerwy miedzy kolejnymi wyrazami. Zmyslala czy co?

Nie wywarla na mnie dobrego wrazenia ale ECHO zrobie.

Od jutra zmiany w pracy, tylko jeszcze nikt nie wie jakie. Zapewne na gorsze...jak wszystko w tym Urzedzie! Żadna nowość...przyzwyczajam się i chyba obojetnieje a to najgorsze co może mnie spotkac!

Pies chce sikac...ja zapalic wiec ide na spacer...

Rekawiczki?

Szalik?

Wychodze...

 

tulipanekgda : :